Czasami stram sie zrobić coś innego niż portrety. Teraz zdjecia z Bardejova na Słowacji. Pojechaliśmy tam rowerami z Tylicza, czyli jakieś 27 km w jedna stronę. W tym 8 km zjazdu od granicy słowackiej tyle że w powrotną drogę już nie był to zjazd tylko wspinaczka. Ta wyprawa nauczyła mnie tego ze moje aparaciki mają jedną i jedyną wadę - czasem trochę ważą. W plecaku targałem psixa, f4 i statywa, a planowałem jeszcze zabrać sonara :/ Podczas wspinaczki na granicę w Muszynce ciut mi ciażyły ale jak to mawiał półkownik Włodyjowski "Nic to"!!!!!
Babcia Marianna zwana Marysią czasem Kuczawką. Ogólnie strasznie ją denerwuję jak się z aparatem pojawiam. Marysia to konkret Babka nie tam żadne pitu pitu. Klisza Legacy Pro 400, id11-1+1
Czasem kupujeny Wyborczą zwaną w pewnych kręgach takze Żydorczą :). Tutaj ola uzupełnia braki wiadomości wynikajace z nieposiadania przez nas telewizora. Kiev88 , pierwszy raz zrobiłem Kodaka Px 125 i jestem z niego bardzo zadowolony wykąpany w Id11 1+3 tylko 13 minut.
Tego samego dnia w odpust św. Anny w Korczewie ocieliła się krowa u Marka. Poród byl bardzo ciężki ponieważ inseminator dał nasienie rasy mięsnej i krowa miał z tego powodu nielekko a co za tym idzie mały też. Krowa tez z resztą jest raczej z tych mięsnych. Niestety nie zdążyłem na najciekawsze momenty ale to jest to co zrobilem. Oczekiwanie aż mały i matka odpoczną i karmienie siarą "żeby" cielak nabral sily.
W niedzielę był odpust w Korczewie i obiadek u Żądłów. Weronika jeździła na koniu a Łukasz z Wojtkiem strzelali z Garnka w powietrze prz okazji rozwalił jeszcze butelkę plastikową pełną wody. Jakm widać na zdjeciu nr.2 nie byłem przygotowany na 15-20 metrowy lot garnka. Rodzinka to podstawa!! Aparat Nikon taki na klisze Hp5+ id11 1+3,