wtorek, 19 marca 2013

Boczki

Boczki.
Podkręciłem kostkę a moje słabe lewe kolano boli coraz mocniej. Musiałem odpuścić sobie  niedzielnego tenisa i trzeba bezie odpocząć od piłki. eh z tego względu zabrałem rolka i pojechałem cos zrobić  w sumie było ładne światło.  Dojechałem do Boczek. szukałem tam już kiedyś miejsca gdzie był kiedyś dwór Nenckich. Widziałem ze juz  nie istnieje gdzyż spłonął w latach sześćdziesiatych ale przecież jakiś park powinien zostać. W końcu znalazłem ale ale w okolicznych ruinach paintbolowcy  urządzili sobie wojnę wiec nie chciałem ryzykować i musiałem chodzić trochę bokami w Boczkach. Więc na pewno Tam wrócę. Ktoś zainteresowany niech wpisze sobie w google nazwisko Marceli Nencki i koniecznie Leon Nencki. W zaniedbanych przetrzebionym niestety parku w alei grabowej jest kapilczka niestety z zatartym ale pieknym podpisem:

"Pocieszałaś pocieszaj.
Matce Boiga i ludzi, 
Pocieszycielce strapionych 
Jej dziecię "
Małgorzata Nencka - 7.VI.1925 r.   


Więc zaczynam myśleć co by w tym roku cos poodkrywać i zdjęcia jakieś ciekawe zrobić. 
Aparat Rolleiflex 6006 klisza T-max 100 w ID 11 1+1 , Filter czerwony.









 90

piątek, 8 marca 2013

Zosia i Weronika

W końcu udało mi sie zrobić w miarę ostre zdjęcie Zosi. Weronika pozowała dzielnie po  kilku minutowym spazmatycznym płaczu spowodowanym przytrzaśnieńciem paluszka  - Bystry obserwator zwróci uwaga na plaster :) szczerze mówiąc takie modelki najbardziej lubię.
T-max 400 id 11 1+1  Rolleiflex 6006.







czwartek, 7 marca 2013

warsztaty II

Jeszcze kilka zdjęć z małego T-maxa 100. Są tu zdjecia także kompromitujace mego kolegę Marka  dowody dla Barbary na wypadek rozwodu.  Na zdjęciu pierwszy Pan Czesław który  był dyspozytorem mojego ojca - bardzo sympatyczny Pan który bradzo ciekawie opowiadał o kolei.   Po środku Martyna  i Asia  pozdrawiam :)
 Klisza T-max 100  w id 11 1+1





wtorek, 26 lutego 2013

Warsztaty

Tym razem kilka zdjęć z warsztatów.. warunki ciężkie szczególnie jeżeli chodzi o temperaturę, dziewczyny super ale moje aparaciki niestety nie do końca chciały pracować w tych warunkach. Bronica po wyjęciu z torby przy minus 5 odmówiła posłuszeństwa, Rolek  też zaczął mieć kłopoty ale to chyba raczej z powodu baterii.W maju następne Warsztaty   wiec mam nadzieję że nie będą mi już moje skarby robiły żadnych trudności  -  mówię tu o aparatach :).
Klisze - Neopan 100, Tmax -100, Provia 100, Fuji  160ns.













   

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Śląska Grupa Bluesowa.

Znowu  nadrabiam zaległości. Przez tą zimę wyszedłem z normalnego rytmu wołania  klisz.  Tym razem kilka zdjęć z koncertu Ślaskiej Grupy Bluesowej  który odbył się ponad dwa tygodnie  temu oczywiście w Centrali.  Kto nie zna tego zespołu niech żałuje ja do koncertu nie znałem :) Prawdziwy śląski blues, esencja tego gatunku - gorąco polecam. W pamięci wyrył mi się tekst "setka wódki i piwo taki jestem na żywo" znając me zdolności alkoholowe  nie skończyłaby się dla mnie taka mieszanka za dobrze :)

 kilka zdjęć  - Bronica ERTS i Rolleiflex 6006 - Neopan 400 i Hp5+ oboje w D76 1+1.














poniedziałek, 31 grudnia 2012

Aga

Agnieszka z Krystyną.
Nie będę się tym razem rozpisywał. Udało mi sie w święta złapać jedną osobę do portretu :)
Tutaj zaryzykowałem z T-maxem 100  - raczej nie zrobię tego kolejny raz w takich warunkach.  Wywołane w ID 11 1+3  zabrakło mi chemii na 1+1.
Wszytkim życzę Szczęsliwego Nowego Roku!! SZALOM!!


piątek, 28 grudnia 2012

Trochę bez ładu i składu.

Tym razem kilka kadrów mniej lub bardziej zgrabnych nawet i pokracznych z mego życia, Czyli zrobionych po drodze na pocztę z listami i na korcie. Nie robię ostatnio zbyt wile  gdyż a naszaa dworkowa aktywność ostatnio osłabła by powrócić jak sądzę ze zdwojoną siłą w przyszłym roku.  Z tego powodu muszę czasem zaspokoić swą potrzebę robienia zdjęć w inny sposób. Okazji nie mam za wiele, żona ma odmawia mi pozowania, innych modelek brak, nawet modeli więc czemu by nie zrobić zdjęć po drodze na pocztę. Tak jest to depresja niby-twórcza bo czyż ja bym mógł nazwać się  twórcą?? Nie wydaje mnnie sie. Jednakże podoba mi się taki sposób robienia zdjęć  ciut mój aparat wydaje mi się nieporęczny cit nachalny i krępujący z samego faktu możliwości swego istnienia podczas robienia "zdjęcia". Chciałbym by był mniejszy  najlepiej wcale niewidoczny. Coś w stylu Jamsa Bonada -  o niewidoczny  aparat na klisze -  to jest pomysł. Pewnie jakbym taki miał to bym dopiero foty robił a me zdjęcia nazywać mogłyby się "Pracami" bądź  innymi przydomkami szlacheckimi czyli "zacne" bądź "toć ci kunsztowne monidła". Nie mam więc niewidocznego aparatu  ani też Leiki żadnej kosmicznej więc robię Canonem EF też zarąbistym sprzęcikiem niestety tylko z 50 mm. Nie odczuwam więc braku długości ewentualnie tylko i wyłącznie szerokości jakkolwiek by to zabrzmiało  35mm  by mi się przydało.
Nie mniej jednak zdjęcia me są takie jakie są i dobrze mi  z nimi co nie oznacza że mogłyby być lepsze -postaram się by były.
 Kontynuując dyskurs klika informacji co my tu mamy: Więc dmuchany balon do Tenisa w którym szlifuję swój bekhend i przeciwników mych pozujący Marcin - toczymy raczej wyrównane pojedynki. Kolega zamiatający kort delikatnie rzecz ujmując zmiażdżył mnie doszczętnie 6:0 6:0. Tak na marginesie mówienie o swych porażkach w tak otwarty sposób uznaję za swą zaletę.
Dalej  - budowany właśnie ratusz  którego stawiamy z powrotem  po jakichś 70 latach od kiedy nam to rozwalili pierwszy nasi  sąsiedzi Niemcy podczas ostatniej Wojny światowej.  Osobiście wolałbym basen ale będzie ratusz no i ok. To jest móoj ból nikt nie ciągnie mnie na basen do Łasku i nie chce mi pozować. Reszta to kilka zdjęć jedno z rynku gdzie wstydzę się wyciągać aparat no i kilka innych zaplątanych.

W celu wydobycia jakości i kontrastu w szare zimowe dni wypstrykałem Rollei Retro 80S wywołałem w R09  1:100 42 minuty  trzepałem 15 sekund na wstępie i 3 koziołki w 20 i 40 minucie - taka recepta.